Autor: Redakcja Budowlani

Superpuchar jedzie do Bielska

Mecz rozpoczął się od bloku Natalii Bamber na Katie Olsovsky, jednak chwilę później w świetnym ataku zaprezentowała się Katarzyna Bryda. Obie drużyny grały bardzo twardą siatkówkę, w konsekwencji czego wynik przez dłuższy czas oscylował wokół remisu. Atak w taśmę Joanny Frąckowiak przyniósł łodziankom punkt przewagi ale stan ten nie trwał długo. Na pierwszej regulaminowej przerwie BKS prowadził 8:6 i mimo bloku na Kasi Brydzie, tuż po wznowieniu gry, Organika nie odpuszczała. Z biegiem czasu podopieczne Grzegorza Wagnera  grały jednak coraz skuteczniej i przy okazji także efektownie, co na nieszczęście dla naszej ekipy, znajdowało odzwierciedlenie w wyniku. Po drugim czasie, na którym traciliśmy do rywalek pięć punktów, błędy mnożyły się coraz szybciej i wynik zaczął uciekać. Wkraczając w decydującą fazę seta, nasze siatkarki zaczęły odrabiać straty. Jak się okazało, pozytywny zryw przyszedł zbyt późno i po autowej zagrywce Luany de Pauli, BKS wygrał 25:23. Pierwszy punkt drugiej odsłony tego spotkania padł łupem podopiecznych trenera Wiesława Popika. Sytuacja na boisku niewiele odbiegała od tego, co mogliśmy zaobserwować w pierwszej partii, bowiem zarówno Mistrzynie Polski, jak i nasze siatkarki walczyły bardzo ambitnie. Na pierwszą przerwę sprowadził zespoły bardzo mocny atak Katarzyny Brydy (8:7). Niestabilne przyjęcie, które pociągało za sobą kolejne błędy, przyniosły złą serię, którą zmuszony był przerwać szkoleniowiec łódzkiej ekipy. Dobrze na siatce radziła dziś sobie Jolanta Studzienna, co okazało się być problemem rywalek. Bielszczanki zdecydowanie dominowały na boisku, nie dając swoim vis’a’vis dość do głosu i mimo licznych zmian, bo na placu gry pojawiły się m.in. Julia Shelukhina oraz Michela Teixeira , BKS prowadził bardzo zdecydowanie. Przy stanie 20:16 punktową zagrywką popisała się Marta Wójcik, co dało drużynie impuls do lepszej gry i pozwoliło wyjść z opresji, doprowadzając do wyrównania po 20. Pełna emocji końcówka zakończyła się zwycięstwem Budowlanych 25:23. Kolejnego seta kapitalnym blokiem rozpoczęła Katarzyna Zaroślińska. Szybka gra przez skrzydła przynosiła oczekiwane rezultaty, bo stanowiła dużą trudność dla ekipy Mistrzyń Polski. Nie na długo wystarczyło jednak skuteczności i nieprzewidywalności tych zagrań i rywalki zaczęły stawiać mocny opór, który w konsekwencji przyniósł im kilkupunktowe prowadzenie. Świetny atak ze środka Julii Shelukiny doprowadził do remisu po 7, a podobna odpowiedź Jolanty Studziennej, dała pierwszą przerwę techniczną. Łodzianki nie były w stanie utrzymać stabilnej i równej gry, przez co zdobywanie punktów przychodziło BKS-owi zdecydowanie łatwiej. Mając na koncie kilkupunktowy bufor bezpieczeństwa, ekipa pod wodzą trenera Wagnera mogła pozwolić sobie na bardziej swobodną grę. Dobra passa w polu zagrywki Joanny Frąckowiak pozwoliła powiększyć dorobek punktowy. Tym razem w końcówce Organika nie miała tak spektakularnego powrotu do gry, jak w minionych odsłonach i po ataku Frąckowiak przegrała 17:25. Czwarta partia to ponownie wyrównana gra po obu stornach siatki, jednak fantastyczny blok Luany de Pauli na Karolinie Ciaszkiewicz, pozwolił wysunąć się na minimalne prowadzenie (3:2). Bielszczanki błyskawicznie złapały odpowiedni rytm gry i dzięki cierpliwej grze w przedłużonych akcjach oraz agresywnej postawie w bloku, odskoczyły na dwa oczka. Nasze zawodniczki pokazały w tym meczu niejednokrotnie, iż potrafią błyskawicznie powracać do gry i tak też stało się tym razem, bo na pierwszej przerwie prowadzenie było po stronie podopiecznych Wiesława Popika. Oba zespoły toczyły naprawdę zażartą siatkarską walkę a sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Ciężko wywalczona przewaga przez drużynę BKS-u okazała się nie do odrobienia i mimo wielkiej ambicji przegrały 18:25. BKS Aluprof Bielsko – Biała – Organika Budowlani Łódź 3:1 (25:23, 23:25, 25:17, 25:18) Organika: Bryda, Wójcik, Wojcieska, Mirek, Olsovsky, Luana, Ciesielska (libero) oraz Teixeira, Zaroślińska, Szymańska, Shelukhina BKS: Okuniewska, Skorupa, Frąckowiak, Bamber, Waligóra, Studzienna, Sawicka (libero) oraz Ciaszkiewicz, Kaczmar, Wojtowicz
Siatkarki Organiki Budowlanych Łódź przegrały z Mistrzyniami Polski 1:3 w meczu o Superpuchar Polski. W Szamotułach łodzianki zdołały wygrać tylko jednego seta, a to wszystko za sprawą ambitnej gry w końcowej fazie drugiej odsłony, czego nie zdołały powtórzyć kolejnych setach rywalizacji.

Mecz rozpoczął się od bloku Natalii Bamber na Katie Olsovsky, jednak chwilę później w świetnym ataku zaprezentowała się Katarzyna Bryda. Obie drużyny grały bardzo twardą siatkówkę, w konsekwencji czego wynik przez dłuższy czas oscylował wokół remisu. Atak w taśmę Joanny Frąckowiak przyniósł łodziankom punkt przewagi ale stan ten nie trwał długo. Na pierwszej regulaminowej przerwie BKS prowadził 8:6 i mimo bloku na Kasi Brydzie, tuż po wznowieniu gry, Organika nie odpuszczała. Z biegiem czasu podopieczne Grzegorza Wagnera  grały jednak coraz skuteczniej i przy okazji także efektownie, co na nieszczęście dla naszej ekipy, znajdowało odzwierciedlenie w wyniku. Po drugim czasie, na którym traciliśmy do rywalek pięć punktów, błędy mnożyły się coraz szybciej i wynik zaczął uciekać. Wkraczając w decydującą fazę seta, nasze siatkarki zaczęły odrabiać straty. Jak się okazało, pozytywny zryw przyszedł zbyt późno i po autowej zagrywce Luany de Pauli, BKS wygrał 25:23.

Pierwszy punkt drugiej odsłony tego spotkania padł łupem podopiecznych trenera Wiesława Popika. Sytuacja na boisku niewiele odbiegała od tego, co mogliśmy zaobserwować w pierwszej partii, bowiem zarówno Mistrzynie Polski, jak i nasze siatkarki walczyły bardzo ambitnie. Na pierwszą przerwę sprowadził zespoły bardzo mocny atak Katarzyny Brydy (8:7). Niestabilne przyjęcie, które pociągało za sobą kolejne błędy, przyniosły złą serię, którą zmuszony był przerwać szkoleniowiec łódzkiej ekipy. Dobrze na siatce radziła dziś sobie Jolanta Studzienna, co okazało się być problemem rywalek. Bielszczanki zdecydowanie dominowały na boisku, nie dając swoim vis’a’vis dość do głosu i mimo licznych zmian, bo na placu gry pojawiły się m.in. Julia Shelukhina oraz Michela Teixeira , BKS prowadził bardzo zdecydowanie. Przy stanie 20:16 punktową zagrywką popisała się Marta Wójcik, co dało drużynie impuls do lepszej gry i pozwoliło wyjść z opresji, doprowadzając do wyrównania po 20. Pełna emocji końcówka zakończyła się zwycięstwem Budowlanych 25:23.

Kolejnego seta kapitalnym blokiem rozpoczęła Katarzyna Zaroślińska. Szybka gra przez skrzydła przynosiła oczekiwane rezultaty, bo stanowiła dużą trudność dla ekipy Mistrzyń Polski. Nie na długo wystarczyło jednak skuteczności i nieprzewidywalności tych zagrań i rywalki zaczęły stawiać mocny opór, który w konsekwencji przyniósł im kilkupunktowe prowadzenie. Świetny atak ze środka Julii Shelukiny doprowadził do remisu po 7, a podobna odpowiedź Jolanty Studziennej, dała pierwszą przerwę techniczną. Łodzianki nie były w stanie utrzymać stabilnej i równej gry, przez co zdobywanie punktów przychodziło BKS-owi zdecydowanie łatwiej. Mając na koncie kilkupunktowy bufor bezpieczeństwa, ekipa pod wodzą trenera Wagnera mogła pozwolić sobie na bardziej swobodną grę. Dobra passa w polu zagrywki Joanny Frąckowiak pozwoliła powiększyć dorobek punktowy. Tym razem w końcówce Organika nie miała tak spektakularnego powrotu do gry, jak w minionych odsłonach i po ataku Frąckowiak przegrała 17:25.

Czwarta partia to ponownie wyrównana gra po obu stornach siatki, jednak fantastyczny blok Luany de Pauli na Karolinie Ciaszkiewicz, pozwolił wysunąć się na minimalne prowadzenie (3:2). Bielszczanki błyskawicznie złapały odpowiedni rytm gry i dzięki cierpliwej grze w przedłużonych akcjach oraz agresywnej postawie w bloku, odskoczyły na dwa oczka. Nasze zawodniczki pokazały w tym meczu niejednokrotnie, iż potrafią błyskawicznie powracać do gry i tak też stało się tym razem, bo na pierwszej przerwie prowadzenie było po stronie podopiecznych Wiesława Popika. Oba zespoły toczyły naprawdę zażartą siatkarską walkę a sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Ciężko wywalczona przewaga przez drużynę BKS-u okazała się nie do odrobienia i mimo wielkiej ambicji przegrały 18:25.

BKS Aluprof Bielsko – Biała – Organika Budowlani Łódź 3:1 (25:23, 23:25, 25:17, 25:18)

Organika: Bryda, Wójcik, Wojcieska, Mirek, Olsovsky, Luana, Ciesielska (libero) oraz Teixeira, Zaroślińska, Szymańska, Shelukhina
BKS: Okuniewska, Skorupa, Frąckowiak, Bamber, Waligóra, Studzienna, Sawicka (libero) oraz Ciaszkiewicz, Kaczmar, Wojtowicz

Nagrody indywidualne:
Najlepsza libero: Agata Sawicka
Najlepsza rozgrywająca: Marta Wójcik
Najlepsza punktująca: Joanna Frąckowiak
MVP: Natalia Bamber


 Relacjonowała Olga Kabała

Sponsorzy tytularni

Sponsorzy główni

Partnerzy techniczni